Gdy za oknem chłód i śnieg, a treningi odbywają się w jesienno-zimowej aurze tylko bałwany zakładają, że nie trzeba się nawadniać 😉 Poważnie. Wielu sportowców błędnie zakłada, że utrata płynów nie stanowi zimą problemu. W końcu pot „nie leje się strumieniami”, a pragnienie nie jest tak silne jak latem. To jednak jest złudne poczucie – organizm w zimie również intensywnie się odwadnia, a izotonik może być jednym z najlepszych sposobów, by temu zapobiec.

Dlaczego odwodnienie grozi także zimą?
Podczas wysiłku w niskiej temperaturze organizm traci płyny nie tylko przez pot, ale także przez przyspieszony oddech. W mroźnym, suchym powietrzu oddychanie staje się głównym kanałem ucieczki wody. Dodatkowo ciepła odzież techniczna, choć odprowadza wilgoć, sprzyja ukrytemu poceniu się. Co ciekawe, zimą pragnienie bywa słabsze niż latem, więc ryzyko niedostatecznego nawodnienia jest większe – organizm traci wodę, a sygnał „napij się” nie jest tak silny.

Czym różni się izotonik od wody?
Izotonik to napój, którego skład (zawartość elektrolitów i węglowodanów) jest zbliżony do płynów ustrojowych człowieka. Dzięki temu:

  • szybciej uzupełnia niedobory płynów,
  • dostarcza elektrolitów (sód, potas, magnez), które tracimy wraz z potem,
  • zapewnia energię w postaci łatwo przyswajalnych węglowodanów.

W praktyce oznacza to, że izotonik nie tylko gasi pragnienie, ale także wspiera utrzymanie równowagi elektrolitowej i wydolność organizmu.

Dlaczego warto pić izotoniki w zimowej aktywności?

  • Podczas biegania czy jazdy na rowerze w chłodzie izotonik zapobiega spadkowi energii i odwodnieniu, które mogą pojawić się nagle, nawet jeśli nie czujemy pragnienia.
  • W sportach halowych (np. piłka, siatkówka) również tracimy dużo płynów – intensywne treningi w ogrzewanych, suchych pomieszczeniach prowadzą do szybkiego wysuszenia organizmu.
  • Na stokach narciarskich izotonik pomaga utrzymać wytrzymałość i koncentrację, zmniejszając ryzyko szybszego zmęczenia czy kontuzji.

Jak stosować izotoniki jesienią i zimą?
Podczas dłuższych treningów warto sięgać po izotonik regularnie, nie czekając na uczucie pragnienia. Optymalna ilość to ok. 150–250 ml co 20–30 minut wysiłku. W chłodniejsze dni dobrze jest lekko podgrzać napój (np. do temperatury pokojowej), aby uniknąć szoku termicznego po wypiciu bardzo zimnego płynu na mrozie.

Podsumowanie
Izotonik zimą nie jest fanaberią, lecz realnym wsparciem dla sportowców – amatorów i profesjonalistów. Także w „christmas time” 😉 Pomaga nam utrzymać prawidłowe nawodnienie, uzupełnia elektrolity i dostarcza energii, która w zimowych warunkach jest szczególnie cenna. Warto pamiętać, że chłód nie zwalnia nas z dbałości o bilans wodny – a wręcz przeciwnie, to właśnie wtedy łatwiej przeoczyć pierwsze sygnały odwodnienia. Dlatego podczas jesienno-zimowych treningów izotonik powinien być tak samo obecny w bidonie, jak latem.

 

 

foto-michal-surdyk

Autor: Michał Surdyk
Magister farmacji, specjalista dietetyk.
Prywatnie ojciec 4 letniej córki, miłośnik 
cross-fitu i żeglarstwa.

ocena-piec-gwiazdek

Left Menu Icon